ARMIA, HISTORIA, POLITYKA, KULTURA

Aktualności

Wizyta w biurze poselskim 23.11.2015

Piotr Marek oczekiwania na współpracę powyborczą

W nawiązaniu do obietnic przedwyborczych koalicji komitetów „Zjednoczona Prawica” oczekuję na współpracę powyborczą. Jestem członkiem Klubu Zachowczo-Monarchistycznego oraz współpracownikiem Stowarzyszenia Narodowego im. Romana Dmowskiego. Kandydowałem do lubelskiego Sejmiku Wojewódzkiego z listy LPR jako lubelska „jedynka” (planowałem start z KNP, ale mnie zablokował Tomasz Dalecki), zaś w ostatnich wyborach parlamentarnych startowałem jako kandydat do sejmu z KWW Grzegorza Brauna „Szczęść Boże”. Planowałem wstępnie start z list Kukiz’15, ale się nie dostałem na listy. Nie jestem republikaninem, gdyż ta ideologia doprowadziła do upadku chrześcijańskiej Europy, będąc bezpośrednio odpowiedzialną za wybuch rewolucji we Francji pod koniec XVIII wieku. Należę bowiem do osób, które nie lubią oddawać koncepcji innym na wiarę, tylko samemu współpracować przy ich tworzeniu bo wiem, że nawet najlepsze koncepcje mogą inni popsuć, nawet ministrowie, profesorowie czy generałowie. Wszystkie te koncepcje zostaną zapisane w sieci w na moich dwóch blogach oraz w serwisie YouTube. Liczę na to, że nie będzie pominięte moje zaangażowanie w inicjatywę wprowadzania tych reform, oraz będę mógł liczyć na współpracę przy wdrożeniu przynajmniej jednego z nich. Daję tym samym słowo, że jestem tego pomysłodawcą, i nikt mnie nie okradnie z koncepcji.

Armia poborowa – o jej przewadze nad zawodową pisałem wiele razy oraz składałem o nią wniosek. Zasady prowadzenia poboru powinny zostać przywrócone bądź ulepszone według starych zasad sprzed jego wycofania. Poborowi dzielili się na zasadniczych (dla żołnierzy niewykwalifikowanych) oraz podchorążych rezerwy (dla wykwalifikowanych). Stosowane jest, aby oficerowie rezerwy wyłaniali się tylko i wyłącznie z osób, które ukończyły wstępne szkolenie podchorążych oraz pomyślnie ukończyły dodatkowe półroczne przeszkolenie uczące zasad dowodzenia zespołem. Wszystko według sugestii ujętych w moim piśmie złożonym w poprzednim roku. Poborowe jednostki powinny służyć tylko i wyłącznie jako obrona krajowa, i nie wolno ich wykorzystywać do rzucania na pustynie arabskie w interesie anglosaskich koncernów naftowych. Do wojen agresywnych powinno się używać tylko jednostek zawodowych, zgromadzonych w ramach 1 Korpusu Wojsk Zawodowych Polski. W Polsce mamy ponoć wielu absolwentów szkół oficerskich, którzy siedzą bez czynnie nie mając swoich plutonów. Pobór zapewni im zespoły, które umożliwiłyby im rozwój. Warto też, aby przekazywali swoją wiedzę kandydatom na oficerów poborowych podczas dodatkowych szkoleń uzupełniających.

Zmiany w szkolnictwie wyższym dotyczące rewizji tytułów zawodowych i naukowych pod względem ich liniowości – nie wiem na ile rozpatrzono ten postulat złożony przeze mnie rok temu, ale jego realizację uznaję za jeden z kluczowych pod względem uczciwości nowego rządu na polu reformy edukacyjnej. Należy przeprowadzić rewizję tytułów naukowych nadawanych nie po linii, gdyż było to złamaniem regulaminów uczelni, które zezwalały na rekrutację w szczególnych przypadkach na kierunki pokrewne, jednak mimo tego, sami świadomie łamali własne prawa pod powiększenie frekwencji na danym kierunku. Bywały paradoksy, że licencjaci kierunków ścisłych przyrodniczych mogli mieć wstęp na magisterki inżynieryjne, co jest kpiną wobec inżynierów, którzy na kursie podstawowym przechodzili przez ciężką drogę kierunków podstawowych. Nie może być tak, że osoba, która 5 lat studiowała „zarządzanie” doktoryzuje się na „inżynierii produkcji” czy „mechanice”, zaś ktoś kto tylko 1,5 roku studiował „elektrotechnikę” na studiach magisterskich uzupełniających ma więcej do powiedzenia niż ktoś, kto 3,5 roku studiował to samo, ale na kursie inżynierskim. Studia magisterskie są uzupełnieniem inżynierskich, pomijają wiele trudnych zagadnień omawianych na kursie pierwszego stopnia, i honorowanie takich „magistrów” jest honorowaniem oszustów. Poza tym na uczelniach nie zawsze pracuje Antyplagiat, tolerowane są brew regulaminom 30-stronowe prace magisterskie (już wypracowania w liceum bywają dłuższe), ustawia się pytania, zaś o ocenie lub zaliczeniu egzaminu decyduje podrzucenie pracą – i te gdzie spadną, taka jest ocena. Podczas egzaminu dyplomowego nie zawsze sprawdzają samodzielność pracy, oceniają je ludzie, co ich nawet nie przeczytali, co sprzyja ich kupowaniu. Prawo musi zapewnić także możliwość poprawy matury, tak jak ponoć w Hiszpanii, dlaczego polscy ambitni uczniowie, którym podwinęła się noga, mają być od nich gorsi? Tak samo z ocenami na egzaminach oraz dyplomowaniu. Jeden dzień nie może decydować o całokształcie pracy człowieka, bo to może raz krzywdzić ambitnych i pracowitych, a dwa faworyzować oszustów i cwaniaków. Podsumowując, dyplomy nadane nie po linii powinny być albo anulowane, albo wymagać uzupełnienia o dodatkowy rok różnicowy. Tak samo z doktorantami, tylko ci powinni przejść 2-3 lata uzupełnienia. Koniec z cwaniakami, co kończą „filozofię” a mają doktorat z „prawa”!!!

Zakaz pracy na „bezpensji” – niektóre firmy, głównie biura nieruchomości, agencje ubezpieczeniowe lub pośrednictwa w handlu, kombinują zatrudniając prawników tak, że obiecują im wysokie prowizje zamiast pensji podstawowej, a w praktyce kończy się to tym, że nie zarobią nic, pomimo tego, że płacą za dojazd. Okazuje się, że rynek podobnymi firmami jest przesycony, a oszukany pracownik jedynie dokłada do swojej pracy. Ustalić należy prawnie trzy gatunki pensji – systemem tradycyjnym (z pensją miesięczną), systemem godzinowym (ze stawką za godziny), prowizyjnym z zagwarantowaną podstawą. Zależy zakazać pracy na samej prowizji, a także zakazać mnożeniu się w nieskończoność biur pośrednictwa obrotu różnymi towarami w jednym miejscu. To absurd, że w Lublinie jest ponad 60 biur nieruchomości, powstają następne, a ludzie i tak sprzedają „bezpośrednio”. Albo ustalić jak w innych krajach ustawowy handel przez tego typu instytucje, albo zakazać ich powstawiania w nieskończoność, bo będzie jedynie masa pracowników, co przez kilka miesięcy nie zarobią nic. Pracodawcy też niech rynkowo zatrudniają na własne ryzyko, i nie kombinują. Jak nie mają zaufania do danej osoby, to niech jej nie zatrudniają.

Poparcie inicjatywy ochotniczych jednostek mundurowych do walki z agresywnymi ekstremistami – powstała w kręgach prawicy realnej koncepcja formacji, którą to zainicjowałem i staram się połączyć z inną, mojego kolegi z Warszawy. Skupiać ma ona osoby zainteresowane walką z napływem obcych kultur wrogich chrześcijaństwu z bliskiego wschodu. Co do filmu o Polsce, to nakręcić sugeruję o Mikołaju Koperniku, astronaucie, duchownym, dowódcy wojskowym, ekonomiście i myślicielu politycznym.

Pozdrawiam,

Piotr Marek,

Lublin, 23 listopada 2015 roku